W niedzielę 1 listopada 2026 roku Komendant Główny Policji skierował do funkcjonariuszy list, w którym odniósł się do wydarzeń, jakie miały miejsce w piątek i sobotę pod Trybunałem Konstytucyjnym. Jak podkreślił, obecność policjantów była tam konieczna, aby zagwarantować bezpieczeństwo zarówno osobom przebywającym wewnątrz budynku, jak i tysiącom zgromadzonych na zewnątrz.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
W liście zwrócono uwagę, że nieprzewidywalny przebieg tego typu zgromadzeń może rodzić zagrożenia wynikające nie tylko z nagromadzonych, często skrajnych emocji tłumu, ale również z czynników zewnętrznych. Komendant zapewnił, że wszystkie działania podejmowane przez Policję pod Trybunałem były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa.
„Naszą rolą nie jest ocena funkcjonowania Trybunału, ale realizacja zadań zawartych w ustawie o Policji” – napisał Komendant Główny.
Przypomniał, że już pierwszy artykuł ustawy o Policji wskazuje, iż formacja ta służy społeczeństwu i została powołana do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia. To właśnie te przesłanki – jak zaznaczył – kierowały działaniami pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Wsparcie dla funkcjonariuszy
Komendant Główny Policji oświadczył, że zawsze stoi na straży prawa i transparentności proceduralnej. Zapewnił, że kompasem jego działania są dobro społeczne, bezwzględna ochrona policjantów ryzykujących życie na służbie oraz dbanie o bezpieczeństwo obywateli. Podkreślił, że kierowana przez niego formacja służy Rzeczypospolitej i jej mieszkańcom, a nie bieżącym interesom.
W liście znalazło się również nawiązanie do roty ślubowania, w której funkcjonariusze przysięgają służyć wiernie Narodowi. Komendant zapewnił, że nigdy nie pozwoli, aby ktokolwiek z policjantów – wykonując swoje obowiązki – został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność. Zadeklarował pełne wsparcie dla podwładnych.
List do funkcjonariuszy to odpowiedź na napiętą sytuację, jaka miała miejsce w miniony weekend. Komendant Główny Policji podkreślił, że granice służby wyznaczają prawo i rota ślubowania.
Źródło: Policja Leszno
Fot. FB / Policja Leszno

